Czy bieganie po piasku i treningi na plaży rzeczywiście przekładają się na lepszą wytrzymałość, czy to bardziej urozmaicenie niż realny bodziec treningowy? Zastanawiam się, czy warto to traktować jako stały element planu.
Trening na piasku to bardzo specyficzny bodziec – bardziej obciążający dla układu mięśniowego niż dla prędkości. Poprawia stabilizację, angażuje core i zwiększa koszt energetyczny ruchu, ale nie zastąpi pracy na twardym podłożu, jeśli mówimy o szybkości czy technice biegu. W kontekście wybrzeża Niechorze i całego obszaru Baltic Sea to świetne narzędzie uzupełniające – szczególnie w blokach wytrzymałościowych lub interwałowych. Temat szerzej opisany – jakby co – tutaj:
https://olivinapark.pl/aktualnosci/oboz-...-plazy-254